top of page
  • Michał Słojewski

ULC o przyszłości polskiego nieba

Zaktualizowano: 26 paź 2023

Prognoza ruchu lotniczego dla Polski na lata 2022-2040


  • W 2040 roku polskie lotniska obsłużą ok. 130% pasażerów więcej niż w 2022;

  • 5 lotnisk regionalnych i porty „aglomeracji warszawskiej” obsłużą 97% ruchu;

  • W 2040 roku Rzeszów, Lublin, Łódź, Bydgoszcz, Szczecin i Olsztyn-Mazury podzielą między siebie pozostałe 3% ruchu.

  • Katastrofalna sytuacja w ruchu tranzytowym nad Polską


To zasadnicze komunikaty płynące z opracowania „Prognoza ruchu lotniczego w Polsce na lata 2022-2040” zaprezentowanego w dniu 11 września br. na zorganizowanej przez Urząd Lotnictwa Cywilnego konferencji prasowej dotyczącej perspektyw rozwoju przewozów lotniczych w Polsce.


Dokument przygotowany wraz z naukowcami z Uniwersytetu Gdańskiego zakłada we wskazanych latach uśredniony przyrost obsłużonych pasażerów na poziomie 7% rocznie. Podczas konferencji przedstawiciele Uniwersytetu Gdańskiego, prof. UG Anna Zamojska i prof. UG Dariusz Tłoczyński omówili zastosowaną metodykę i jej ograniczenia.


Im dalej w las

Ogólne liczby przedstawione w “Prognozie” na lata 2023-2040 nie budzą wątpliwości i znajdują pokrycie w wartościach prezentowanych w innych dokumentach, np. prognozach IATA dla Centralnego Portu Komunikacyjnego przygotowanych w 2022 roku. Zastanowienie budzą dopiero szczegóły i interpretacja przedstawionych danych.


Prezes ULC opisując trendy w lotnictwie, podkreślił wykorzystywanie przez linie lotnicze coraz większych samolotów i optymalizację zagospodarowania w nich miejsc dla pasażerów. Przewoźnicy operujący w Polsce odchodzą od mniejszych typów maszyn, a nowe modele nadal użytkowanych przewożą znacząco więcej pasażerów. W związku z powyższym wątpliwości budzi wynikający z danych liczbowych “Prognozy” fakt spadku średniej liczby pasażerów na lot ze 120 w 2023 roku do 118 w 2040. Zgodnie z kierunkiem obowiązującym w branży, tendencja powinna być odwrotna, przyjmując w procentach nawet dwucyfrową wartość.


W prognozie ruchu lotniczego przedstawionej przez Prezesa ULC operowano terminem „aglomeracji warszawskiej”. Nie zostało jednak doprecyzowane, które z portów lotniczych kryją się pod tą nazwą. O ile można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że uwzględnione zostały Warszawa Okęcie i Modlin, zagadką pozostaje fakt i skala uwzględnienia lotnisk w Radomiu, Łodzi i Centralnego Portu Komunikacyjnego. Do chwili publikacji PolskaSky nie uzyskała odpowiedzi na prośbę skierowaną do Biura prasowego ULC o doprecyzowanie tej kwestii.


Jak wskazał Prezes ULC, opracowanie nie objęło lotnisk, które obsłużyły mniej niż 1 mln pasażerów w 2022 roku. Oznacza to, że “Prognoza” nie uwzględniła portów lotniczych w Rzeszowie, Lublinie, Łodzi, Szczecinie, Bydgoszczy i Olsztynie. W podobnej sytuacji może być port lotniczy w Radomiu, o ile nie miał szczęścia znaleźć się we wspomnianej “aglomeracji warszawskiej." Zastanawiającym jest pominięcie analizy 6 (7) lotnisk w dokumencie, który w przyszłości stać się może podstawą budowania polityki państwa w zakresie transportu lotniczego.


W trakcie spotkania przedstawione zostało także porównanie obecnej przepustowości portów lotniczych (2022?) i prognoz ruchu (wariant base i high) na 2030 rok. Prezes ULC podkreślił, że przepustowość lotnisk z 2022 roku nie odpowiada potrzebom rynku prognozowanym na 2030 roku.


Katastrofa w en-route

Konferencja zakończona została mocnym akcentem niezwiązanym z tytułową pracą gdańskich naukowców. Prezes ULC zaprezentował i omówił prognozę dla ruchu tranzytowego (en-route) na lata 2023-2029. Dane przygotowane przez Eurocontrol wskazują, że en-route nie powróci do wartości z rekordowego 2019 roku, osiągając jedynie 90% powyższej w 2029 roku.



Prezes ULC podkreślił, kierując te słowa do użytkowników przestrzeni, że tak niskie prognozy skutkować będą znaczącym wzrostem trasowej stawki usługowej na lata 2025-2029, co ma wynikać z regulacji unijnych. Jednocześnie nie wskazał, jak dużych obniżek stawki terminalowej mogą spodziewać się przewoźnicy w związku ze wzrostem ruchu na polskich lotniskach.


Wnioski

Dane zaprezentowane w „Prognozie ruchu lotniczego w Polsce na lata 2022-2040” i wzrosty na poziomie 7% rocznie, przy jednoczesnym wskazaniu na zapaść segmentu tranzytowego polskiego rynku lotniczego, wskazywać mogą na duży optymizm twórców opracowania. W innym wypadku regionalne porty lotnicze i „aglomerację warszawską” czeka niezwykle intensywnych 18 lat.


Obawy linii lotniczych, ale nie tylko, powinna budzić otwarta zapowiedź wzrostu kosztów przewoźników na rzecz polskiej instytucji zapewniającej usługi żeglugi powietrznej. Dalsze podnoszenie stawki en-route, przy ruchu lotniczym stanowiącym 80-90% liczby operacji w 2019 roku (rok rekordowy pod względem natężenia trasowego ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej), oznaczać może akceptację Władzy lotniczej dla braku działań mających na celu optymalizację kosztów, przede wszystkim, usług trasowej kontroli ruchu lotniczego świadczonych przez polskie ANSP. Czyli akceptacja “odwrotności” efektywności kosztowej...

bottom of page