top of page
  • Olga Lubryczyńska - Budrewicz

Co nie jest dozwolone, jest zakazane

Zgodnie z Ustawą Prawo lotnicze zabronione jest wykonywanie czynności lotniczych przez osobę nieposiadającą licencji lub świadectwa kwalifikacji. Przepisy te nie dostarczają jednak jednoznacznej definicji "czynności lotniczych", co może prowadzić do niejasności.


Badanie przeprowadzone przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) ujawnia, że w praktyce mogą wystąpić sytuacje, gdzie osoby nieuprawnione wykonują czynności zarezerwowane dla personelu lotniczego. Zgodnie z definicją zawartą w art. 94 ust. 2 Ustawy Prawo lotnicze (Dz. U. 2002 Nr 130 poz. 1112 wraz z późn. zm.) członkiem personelu lotniczego jest „osoba, która posiada ważną licencję lub świadectwo kwalifikacji i jest wpisana do państwowego rejestru personelu lotniczego, lub innego odpowiedniego rejestru prowadzonego zgodnie z odrębnymi przepisami”. Co bardziej istotne, badanie ujawnia, iż tego rodzaju praktyki są akceptowane przez PKBWL i nie budzą niepokoju prawnego.


Aby ocenić, czy wykorzystywane w kontroli ruchu lotniczego rozwiązania rzeczywiście gwarantują bezpieczeństwo, warto przyjrzeć się incydentowi, który miał miejsce w 2022 roku na jednym z polskich lotnisk.


Uchwała PKBWL

Szykujący się do odlotu samolot A, na podstawie otrzymanego od kontrolera ruchu lotniczego zezwolenia, kołował w kierunku progu drogi startowej (DS). Na lotnisku panowały niekorzystne warunki atmosferyczne: widzialność na poziomie 1800 metrów, słaby opad śniegu. W tym samym czasie kontroler lotniska wydał zezwolenie załodze samolotu B na przecięcie tej samej drogi startowej. Niedługo później, kontroler udzielił zezwolenia załodze samolotu A na zajęcie progu pasa i nakazał oczekiwanie na dalsze instrukcje.


Kontroler czekał z wydaniem zezwolenia na start, aż samolot B zwolni drogę startową. W tym samym czasie dyżurny portu lotniczego będący na łączności z asystentem kontrolera lotniska zgłosił potrzebę przejazdu przez DS.


Asystent kontrolera lotniska był świadomy, że kontroler udzielił zezwolenia załodze samolotu B na przecięcie pasa, co obserwował na zobrazowaniu radarowym. Równocześnie na wskaźniku radarowym widoczny był również samolot A kołujący do progu pasa. Niestety, z powodu zwiększonego natężenia ruchu na polu manewrowym lotniska, które jak wskazano w badaniu, było wynikiem trudnych warunków atmosferycznych, asystent przestał śledzić dalszy ruch tego samolotu i nie zauważył, że znajduje się już na progu pasa.


Komisja w swojej Uchwale po rozpatrzeniu raportu końcowego z badania zdarzenia nie wskazuje, jakimi dokładnie czynnościami zajęty był asystent. W raporcie z badania incydentu wskazano natomiast, że widzialność w momencie zdarzenia spadła do 1500 metrów, podczas gdy odległość z wieży kontroli ruchu lotniczego do samolotu A stojącego na progu pasa wynosiła około 1600 metrów. Asystent, jak wskazuje raport, błędnie założył, że skoro samolot B przeciął drogę startową, to w najbliższym czasie nie są planowane żadne odloty z tego pasa, co umożliwi dyżurnemu portu lotniczego bezpieczny przejazd przez drogę startową za samolotem B.


Asystent miał obowiązek uzyskania zgody kontrolera na udzielenie zezwolenia dyżurnemu portu lotniczego na przejazd przez drogę startową. Samodzielnie zezwolił dyżurnemu na przecięcie pasa za samolotem B, nie informując kontrolera o swojej decyzji. W rezultacie kontroler, nieświadomy zezwolenia wydanego przez asystenta udzielił samolotowi A zezwolenia na rozpoczęcie procedury startowej. W tym samym czasie dyżurny znajdował się jeszcze na drodze startowej.


Asystent po usłyszeniu wydanego przez kontrolera zezwolenia natychmiast poinformował, że na pasie znajduje się pojazd dyżurnego portu, któremu samodzielnie wydał zezwolenie na cięcie pasa.  Kontroler, choć został poinformowany o przejeździe pojazdu dyżurnego przez drogę startową, nie anulował zezwolenia na start samolotu A. Zamiast tego jedynie powiadomił załogę o obecności pojazdu na pasie. Po tym, jak dyżurny opuścił drogę startową, załoga samolotu A rozpoczęła rozbieg.


W Uchwale PKBWL jako czynniki sprzyjające zaistnieniu zdarzenia wskazano:


  1. Błędne założenie asystenta kontrolera lotniska, że w najbliższym czasie nie będzie startów z pasa.

  2. Wydanie zezwolenia na start samolotu A przy braku wiedzy o wydanym uprzednio zezwoleniu na zajęcie drogi startowej przez pojazd.

  3. Widzialność ograniczona do 1500 m przy słabym opadzie śniegu.

  4. Zwiększone natężenie ruchu na polu manewrowym lotniska w związku z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.


Przyczyną zdarzenia

...według badających było wydanie przez asystenta zezwolenia na przejazd pojazdu przez drogę startową bez koordynacji z kontrolerem lotniska.


Tym samym nasuwa się pytanie o możliwość delegowania czynności lotniczych, które są zarezerwowane dla członków personelu lotniczego. Wydaje się, że takie praktyki mogą wprowadzić zagrożenie dla bezpieczeństwa operacji lotniczych. Ponadto są naruszeniem przepisów. Kontrola ruchu lotniczego wymaga nie tylko wiedzy teoretycznej, ale także praktycznych umiejętności zdobytych podczas intensywnego szkolenia, zweryfikowanych podczas egzaminów, czego potwierdzeniem są wydawane przez Władzę lotniczą licencje kontrolera ruchu lotniczego.


Przepisy Prawa Lotniczego stanowią fundament działalności w branży lotniczej. Zasada "wszystko, co nie jest dozwolone, jest zakazane" ma na celu eliminację wszelkich niepewności i potencjalnych ryzyk wynikających z niejednoznacznej interpretacji prawa. Jest ona szczególnie istotna w kontekście delegowania zadań, jak w przypadku wydawania zezwoleń kontroli ruchu lotniczego przez asystenta.


Zgodnie z przepisami, ruch osób i pojazdów oraz statków powietrznych na polu manewrowym lotniska jest kontrolowany przez organ kontroli lotniska. Ma to na celu zapobieganie zagrożeniom dla tych osób, pojazdów i statków powietrznych oraz statków powietrznych lądujących, kołujących lub startujących.


Prawo lotnicze wymaga, aby osoby wykonujące czynności lotnicze posiadały odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia, co jest zabezpieczeniem mającym na celu utrzymanie najwyższych standardów bezpieczeństwa. Delegowanie takich uprawnień jest możliwe tylko pod ścisłymi warunkami i zazwyczaj odbywa się w formie praktyk pod nadzorem osób posiadających odpowiednie uprawnienia w licencji członka personelu lotniczego. W kontekście opisanego incydentu kluczowe staje się zatem zrozumienie, czy działania asystenta mieszczą się w ramach przepisów, czy też stanowią naruszenie procedur, co mogłoby mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego. 


Zaleceń brak

Mimo że badanie ujawniło praktyki potencjalnie naruszające obowiązujące przepisy, poprzez wykonywanie czynności lotniczych przez nieuprawniony personel, Komisja nie sformułowała w swoim raporcie żadnych działań profilaktycznych czy zaleceń bezpieczeństwa. Brak takich zaleceń może budzić zaniepokojenie, jako że identyfikacja problemu bez jednoczesnego wskazania kierunków działań naprawczych nie zabezpiecza przed ponownym wystąpieniem przyczyn tego incydentu.


Korzystanie z systemu dozorowania (w tym przypadku SMR) wymaga odpowiednich uprawnień. Uchwała PKBWL nie zawiera ustaleń w tym zakresie.




Linki


 

Comments


bottom of page